1

2

3

4

5

 

Grecja

Typowym obuwiem w starożytnej Grecji były sandały w for­mie podeszwy skórzanej, przywiązanej do stopy za pomocą rzemy­ków, lub w formie skórzanych trzewików, dopasowanych do całej stopy, sięgających powyżej kostek lub do połowy łydek. Sandały najprostszego typu wykonywano w ten sposób,że wy­krawano ze skóry podeszwę, odpowiadającą wymiarom stopy, na­stępnie przyszywano dwa paski, które krzyżując nad podbiciem,, przewijano wokół kostki kilkakrotnie i zawiązywano na pętlę. Bardziej wyszukaną formą stanowią sandały, w których na podbiciu wstawiano klin skórzany coś w rodzaju języka we współczesnym trzewiku, stanowiący jakby konstrukcję dla pęt­li i utrzymujący w równych odstępach sznurowadło. Wiązanie sandałów rzemykami wymagało dużej staranności i zabierało trochę czasu. Toteż obok takich wzorów wyrabiano rów­nież sandały-trzewiki z cholewką ażurową, naśladującą w pew­nym stopniu sandały wiązane. Drogą stosunków i kontaktów z sąsiednimi krajami przedo­stają się do Grecji wzory obuwia pochodzenia wschodniego. Różniło się ono od przeciętnego greckiego przede wszystkim barw­nością skóry oraz bogatym przybraniem dekoracyjne nacięcia skóry, ozdoby metalowe itp. Zależnie od miejsca pochodzenia danego wzoru, obuwie no­siło nazwy takie, jak np. „perełca” lub „embates”. Pierwsze były pochodzenia perskiego, drugie asyryjskiego. Rodzime obu­wie zwano wcrepidosn. Strojniejsze gatunki obuwia nosili dostojnicy państwowi, wodzowie oraz kapłani. Ci ostatni nosili obuwie wysokie z cho­lewkami sięgającymi kolan, wykonane z białej skóry lub z gru­bej wełny filcu. Młodzież obojga płci w czasie zajęć sporto­wych i zabaw chodziła boso. Boso chodzili również filozofowie, uważali oni obuwie za wytwór zbytku, godny z ich strony pogardy. W Grecji panował zwyczaj zdejmowania z nóg sandałów po przekroczeniu progu domu oraz w czasie biesiad i uczt. Zwy­czaj ten przyszedł z Egiptu, gdzie gość lub domownik wchodzą­cy do domu zdejmował w przedsionku obuwie i oddawał je w ręce niewolnika. Istniały również pewne lokalne różnice w noszeniu odpo­wiednich dla niektórych okolic gatunków obuwia lub sposobie wiązania oraz w stosowaniu ustalonych kolorów skóry. Otóż np. Tebanki nosiły sandały sznurowane, koloru czerwonego, nato­miast kobiety z Tanagrii wdziewały obuwie na grubych podesz­wach na kształt trzewików, wykonane ze skóry zabarwionejna kolor żółty. Oprócz różnorodnych odmian sandałów i trzewików, szytych według wzorów wschodnich albo wprost sprowadzanych z prowin­cji wschodnich, były w użyciu również koturny. Były to trze­wiki na bardzo wysokich podeszwach, wykonanych z lekkiego drzewa np. korkowego. Kosiły je kobiety niskiego wzrostu oraz mężczyźni do konnej jazdy. Największe jednak zastosowa­nie miały koturny w teatrze. Wobec ogromnych rozmia­rów teatrów amfiteatrów i scen w celu zapewnienia wszyst­kim widzom jak najkorzystniejszych warunków oglądania gry aktorów, trzeba było sztucznie powiększyć ich sylwetki przez odpowiednio wydłużone i poszerzone kostiumy m.in. przez wa­towanie tkanin oraz duże maski i wysokie koturny W ten spo­sób starano Bię zachować mniej więcej naturalne proporcje. Ko­turny wyrabiano z lekkiego drzewa i przywiązywano do nogi za pomocą tasiemek lub skórzanych rzemieni. Żołnierze greccy nosili sandały na grubych, często drewnianych podeszwach, podbitych żelaznymi gwoździami. Podeszwy były łama­ne w połowie i łączone skórą,co umożliwiało swobodne zginanie stopy. Dla ochrony nóg ściślej goleni w czasie walki wdziewa­no nagolenniki skórzane lub wy­klepane w blasze, o podobnym charakterze jak pancerze i hełmy.

Asyria i Babilonia

Obuwia Asyryjczyków Babilończyków i innych ludów Małej Azji różni się zasadniczo od egipskiego, jest bowiem całkowi­cie wyrabiana ze skóry. Mieszkańcy doliny między Eufratem i Tygrysem, będąc s racji warunków lokalnych narodem pasterskim, mieli pod dostatkiem bydła domowego, tarany zaś, na których przebywali,obfitowały w dzikiego zwierza,stąd i obfitość wszelkiego rodzaju skór, a których wyrabiano obuwie. Spotyka­my więc tu sandały z tylnikami, czyli obłożynami przyszytymi wokół piet do podeszwy jest też rodzaj trzewików z cholewka­mi, wyciętymi z pasów schowanych, spinanych na podbiciu guzika­mi wreszcie kombinacja trzewików a cholewkami z rodzaj im gru­bych wełnianych skarpet, przewiązywanych wokół nóg; rzemienny­mi paskami Obuwia barwiono na kolory czerwony lub żółty, kryjąc far­bą całą powierzchnię trzewika lub malując kolorowe pasma. Kobieca sandały pantofle lub trzewiki różniły się od mę­skich doborem delikatniejszej skóry /cielęcej lub koziej/,tzw. safianu, barwionej na żywe kolory, wytłaczanej w desenie,ozda­bianej meblowymi blaszkami, drogimi kamieniami itd. Żołnierze nosili zazwyczaj obuwie wysokie, z obcisłymi cholewami, obejmującymi połowę łydki, albo podobne, lecz z wy­dłużonymi do wysokości kolan przodami tych cholewek, przywiązanymi do nogi za pomocą rzemyków. Tego rodzaju obuwie wysokie, wykonane z twardej i grubej 6kóry, można uważać za prototyp nagolenników, które np. u Per­sów były kute w blasze.

Egipt

Starożytnym Egipcie panował klimat ciepły i łagodny i nie było konieczności noszenia na c odzień obuwia, Egipcjanin lub Egipcjanka, pracujący na roli albo przy nawadnianiu tere­nów pod uprawę zbóż, chodzili boso, w chatach swych również chodziło się bez jakiegokolwiek obuwia. Zamożniejsi, przede wszystkim dwór i jego otoczenie, nosili sandały wyplatane z suszonych liści papirusowych albo z łyka palmowych drzew. Po­czątkowy wzór obuwia-sandała przedstawia się nam jako płaska podeszwa, dopasowana do kształtu stopy, związana z nią za po­mocą splecionego rzemyka, przechodzącego między dużym palcem łączonego w przestory z podwójnymi strzemiączkami umieszczonymi w pobliżu kostek. Bogatsze wzory sandałów wykonywano z delikatniejszych ga­tunków surowca papirusowego, uzupełniano obuwie misternej ro­boty wzorami, rysunkami oraz metalowymi sprzączkami, ozdobami itp. Z czasem czubki noski podeszew wydłużają się i podnoszą ku górze, nadmiernie wydłużone noski łączy się ze sprzączkami bocznymi, tworząc nad śródstopiem kabłąki. Obok sandałów z papirusu lub łyka palmowego były w uży­ciu również sandały skórzane, lecz noszenie ich było przywile­jem królów, dworzan i kapłanów. Ci ostatni, przebywając w pomieszczeniach kamiennych świątyń, oprócz sandałów owijali nogi zwojami liści papirusowych, bielonych, co stano­wiło jakby prototyp przyszłych pończoch. Sandały kapłanów mia-czubki spiczaste i zadarte do góry. Również wojsko używało obuwia skórzanego, które chroniło stopy żołnierzy przed zranieniem o piaszczysto-kamienny grunt, przed zimnem w czasie postojów, służby nocnej, przed jadowi­tymi pająkami, wężami; umożliwiało ono wygodne poruszanie się w czasie bitew. Sandały, wykonana a papirusu lub łyka palmowego, zachowy­wały raczej naturalny swój kolor, zaś obuwia skórzana zazwy­czaj malowano na ulubiony kolor czerwony.

Wstęp

Jeśli przyjdzie nam ustalić właściwy kostium dla postaci ze sztuki o tematyce historyczne;), powinniśmy się. klarować lo­gicznym wyciąganiem wniosków na temat pełnego ubioru lub tylko jakiejś’ jednakowej części. Z praktyki wiemy ze nie zawsze nas stać na częste przebieranie aktorów w ciągu trwania przed­stawienia, mimo że tego wymaga tekst. Często wypadnie nam zaz­naczyć zmianę w ubiorze aktora tylko za pomocą jakiegoś ele­mentu np. rekwizytu, który musi być na tyla widoczny dla wi­dzów, aby mogli oni orientować się w zachodzących na scenie zmianach dramaturgiczno-sytuacyjnych. Weźmy dla przykładu pos­tać Wdowy w „Balladynie J.Słowackiego Po zanalizowaniu cha­rakteru postaci i biegu wydarzeń w całej sztuce można przyjąć następujące założeniet Wdowa ożyli,matka Balladyny i Aliny przez cały czas trwania przedstawienia może być ubrana w jeden tylko strój wieśniaczki. Nieznaczne zmiany w ubiorze mogą za­chodzić w scenie w chacie oraz w zamku. Zmiany te dotyczyć mo­gą już to przybrania głowy, zmiany fartucha bądź też zastosowa­nia innego rodzaju obuwia. Przyjąć możemy m.in. i taką koncep­cję, że Wdowa przebywając w chacie lub przed nią chodzić będzie boso lato, wieś, a w zamku ze względu na zmianę środowiska matka królowej lub z powodu chłodnej posadzki kamień ubierze pantofle-kapce. W końcowej zaś scenie sądu zjawi się po raz dru­gi boso ze śladami krwi i błota, w poszarpanej szacie. Wydaje nam się, że taki skrót kostiumowy widz szybko przyjmie i zrozu­mie założenia realizatorów.